Nie tylko Walentynki są po to, aby nam przypomnieć o tym, że drugi człowiek jest ważny. Można je lubić lub nie i nic mi do tego, ale wkurza mnie to gdy już od samego rana każdego 14 – ego lutego ludzie mówią, jakie to komercyjne święto, jak bardzo sprzeczne jest ono z ich wartościami i przekonaniami. Jakby ich ktoś nakręcił akurat na ten dzień. Wszystkich na raz. Twierdzą, że wolą codziennie zwracać uwagę na tę drugą osobę, a nie tylko podczas Walentynek (przecież jedno drugiego nie wyklucza, za to ich tego typu stwierdzenia właśnie coś takiego nasuwają na myśl). Prezenty otrzymywane i wręczane tego dnia to dla nich też nic specjalnego, ot, kolejny skutecznie wypromowany przejaw pseudo – miłości. Bo przecież jak uczucie to nie tylko od wielkiego dzwonu, nie mówiąc już o prezentach. Pfff…
Co roku sprawia mi nieopisaną przyjemność obserwowanie ludzi (na żywo, czy też w sieci – bez znaczenia), którzy najpierw ostentacyjnie obwieszczają całemu światu jak bardzo Walentynek nie lubią (bo to komercha itp. itd.), by już po kilku miesiącach pędzić bez tchu do Taty, Mamy, Babci, Dziadka, czy też swojego dziecka, kiedy akurat wypada ich święto. W takiej sytuacji kwiaty to oczywiście minimum. A pomyślał ktoś, że Dzień Taty, Dzień Mamy, Dzień Babci, Dzień Dziadka i wreszcie Dzień Dziecka to też straszna komercha, a dookoła aż kolorowo od okazyjnych m.in. kartek? No właśnie…
Lubię Cię. Dlatego mam dziś dla Ciebie drożdżowe serduszka. Tak po prostu. Są miękkie, puszyste i cudnie aromatyczne. Na dodatek ich nadzienie jest zniewalające przez swój orzechowo – chałwowy smak. Skusisz się? Bo wiesz, ja na prawdę Cię lubię 🙂
I najważniejsze: Kocham Cię, Mamo! :*
Składniki na ciasto na 18 drożdżowych serduszek:
- 2,5 szkl mąki pszennej
- 7g drożdży suchych
- 3 łyżki cukru waniliowego
- 1/2 szkl letniego mleka
- 1 jajko
- kilka kropel olejku arakowego
- 1/3 kostki masła
- 350g orzechów włoskich
- 150g chałwy mlecznej
- 1,5 łyżki gęstej śmietany kremówki
- 1/3 szkl cukru
- 1 jajko





ale śliczne 🙂
Piękne te drożdzówki Paula!:)
Pozdrowienia:)
Paula, cudowne te Twoje drożdżóweczki!
idealne dla mamy.
Urocze!
Mama będzie miała pyszne święto!