Chodziły za mną nie dając spokoju. W końcu i na nie przyszła pora. Moje pierwsze placki ziemniaczane. Postrzępione, o nieregularnym kształcie. Takie lubię najbardziej. Mam taką przypadłość, że określona potrawa zdecydowanie lepiej mi smakuje, kiedy jest ładnie podana. Bez względu na to, czy jest nią kilkudaniowy obiad, czy też prosty deser. Cała ta wizualna otoczka potrafi skutecznie zintensyfikować moje doznania towarzyszące jedzeniu konkretnego dania, dlatego zawsze staram się dopracować wszystko, co przygotwuję. Wtedy od razu robi się ciekawiej 🙂
Składniki na ok 24 sztuki:
- 1kg ziemniaków
- 3 jajka
- 5 łyżek mąki
- 1/2 łyżeczki soli
- 1 łyżeczka pieprzu
Obrane ziemniaki zetrzyj na tarce, dodaj do nich pozostałe składniki i dokładnie wymieszaj łyżką. Na rozgrzaną i posmarowaną tłuszczem patelnię nakładaj łyżką dowolnej wielkości porcje ciasta i smaż z obu stron ok 2 minuty.
Śmietankowa polewa:
- 200ml gęstej śmietany
- 2 łyżki cukru
- 1/4 łyżeczki soli
Wymieszaj ze sobą wszystkie składniki i podawaj.
Sugestie: Tym, którzy do tej pory jedli jedynie podstawową wersję, polecam także spróbować tych z dżemem, ketchupem, musztardą, majonezem, cukrem… Warto 🙂
Pytanie: Co zrobić, aby placki nie wchłaniały zbyt wiele tłuszczu podczas smażenia?
Odpowiedź: Placki muszą być wykładane na tłuszcz dopiero wtedy, gdy jest bardzo rozgrzany.



Placek ziemniaczany pysznie się prezentuje na zdjęciu, aż chciałoby się sięgnąć … 😉
O ja też dawno nie robiłam 😉 Ostatnim razem..zmieliłam w maszynce..ale nie ma co..takie starte na tarce są 100 razy lepsze:)
też ostatnio za mną chodziły, więc jadłam je niedawno, choć patrząc na Twoje znów nachodzi mnie ochota 🙂 ja dodaję do masy zawsze cebulę i marchewkę, która dodaje im koloru.
Pozdrawiam
Śliczne! Bardzo je lubię:)))
Smakowicie u Ciebie wyglądają:)
ziemniaczane placki chyba zawsze mają nieregularne kształty. i to cały ich urok. lubię.