Wiesz już, że bardzo lubię jeść ryby. Kiedy ostatnio myślałam nad przygotowaniem jakiegoś obiadu z nimi w roli głównej z pomocą przyszło mi wspomnienie obiadów niezastąpionej mamy. Mama lubi robić różnego rodzaju pulpeciki, a wersja rybna oraz drobiowa była u nas najczęściej spotykaną. Tym razem zagościła również u mnie. M. był zachwycony, a ja oczywiście też, bo co jak co, ale pulpecików mamy nie da się nie lubić.
Składniki na pulpeciki rybne dla dwóch osób:
- 2 filety białej ryby
- łyżka soku z cytryny
- 1 jajko
- natka pietruszki
- 2 łyżki otrębów
- bułka tarta
- sól
- pieprz czarny
Filety zalej wrzątkiem na patelni i ugotuj z dodatkiem soku z cytryny, następnie odcedź, rozdrobnij je, wymieszaj z jajkiem, posiekaną natką i otrębami. Teraz stopniowo dosypuj bułki tartej do momentu, aż z masy łatwo będzie uformować pulpeciki. Dodaj sól oraz pieprz do smaku, uformuj kuleczki, ułóż je w naczyniu do gotowania na parze i gotuj przez ok 40 minut.
Przed podaniem zanurzyłam pulpeciki w ziołowej musztardzie wymieszanej z łyżeczką musztardy francuskiej.
Pulpeciki podałam z kaszką kukurydzianą i listkami bazylii.
Sugestie: Takie pulpeciki idealnie wręcz sprawdzą się podczas spotkań ze znajomymi jako pyszny finger food lub w roli obiadu, który przekona dziecko do zjedzenia ryby. Do masy rybnej możesz dodać też trochę curry, kurkumy lub chilli. Pulpeciki możesz też upiec w piekarniku na blasze wyłożonej papierem do pieczenia.
Wersja light: Użyj bułki tartej powstałej ze zblendowania czerstwej razowej bułki.
Pytanie: Z czym podawać takie pulpeciki?
Odpowiedź: Możesz podać je solo, w zupie, w sosie, jako dodatek do pysznej sałatki, makaronów czy ryżu.
Inną propozycję na rybny specjał wraz z poradami znajdziesz w poście Rybne Kotleciki z Sosem Chrzanowym.




Kolor maja nieziemski!
(A tak na marginesie, ryby to tez mieso, wiec tag "obiad wegetarianski" jest troche nie na miejscu…)
Maggie, na JMD jest podstrona "Coś wegetariańskiego + ryby i owoce morza" stąd takie otagowanie. Blogger ma ograniczoną liczbę podstron, więc połączyłam to w ten sposób 🙂
A, chyba, ze tak. Szkoda, ze trzeba sie ograniczac, jesli idzie o podstrony, bo to troche mylace…
Maggie, jeśli ktoś zwróci uwagę na nazwę podstrony to nie powinno być niedomówień, bo część tagów brzmi celowo tak samo jak podstrony, aby od razu do nich przekierowywała dany przepis 🙂