Te bułeczki są tak szybkie w przygotowaniu, że idealnie nadają się na śniadanie lub do popołudniowej herbatki. W Irlandii są one równie popularne, jak w Wielkiej Brytanii, więc pobyt tam skutecznie nakręcił mnie do ich upieczenia. Wcześniej na blogu pojawiły się już scones w wersji wytrawnej, te jednak smakują mi znacznie bardziej, w czym pewnie dużą rolę odgrywają dodane do ciasta rodzynki, za którymi tak przepadam 🙂
Składniki na przygotowanie 6-8 bułeczek:
- 60g masła
- 220g mąki pszennej
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- 3 łyżki cukru
- 150ml mleka
- 60g rodzynek
Połącz ze sobą masło, mąkę, proszek do pieczenia i cukier tworząc coś na wzór kruszonki. Dodaj mleko i rodzynki wyrabiając ciasto. Rozwałkuj grubo ciasto i wykrawaj z niego koła. Piecz je na papierze do pieczenia w 200C przez 15 minut dopóki nie będą wyrośnięte i delikatnie złociste.
Sugestie: Scones są pyszne zarówno na ciepło, jak i na zimno! Rodzynki możesz zastąpić posiekanymi daktylami, żurawiną, czekoladą lub nawet papryką!
Pytanie: Z czym najlepiej podawać scones?
Odpowiedź: Podaje się je przede wszystkim z masłem, dżemem, a wszystkiemu powinna towarzyszyć herbata. Nie jest to jednak żelazną regułą, więc możesz je zjeść nawet z kiełbasą popijając colą (nowe smakowe wrażenia gwarantowane!).
Inną propozycję na scones znajdziesz w poście Wiosenne Scones.




ale puchate! ja za bakaliami średnio przepadam, ale na samą myśl o wersji z czekoladą ślinka mi cieknie 🙂
Uwielbiam te bułeczki! Czasem zrywam się wcześnie rano, żeby zaskoczyć nimi moją rodzinkę… :o)
x
Na ciepło, z masełkiem, kalorii nie będę liczyć, to zbyt pyszne!
Wyglądają bardzo apetycznie! Muszą być pyszne!
scones są przepyszne!